Terracon

Możliwość komentowania Terracon została wyłączona 14

Sony wydało całkiem niedawno bardzo sympatyczną grę, pod tytułem Terracon. Gdy owa produkcja zagościła w czytniku mojego „szaraka”, przez wiele godzin nie mogłem oderwać się od monitora. (mam konsolę podpiętą do kompa). Czemuż to postanowiłem poświęcić tyle swojego cennego czasu owej grze? Już mówię, ale po kolei.

Otoczka akcji

W przypadku Terracon mamy do czynienia z bardzo ciekawą grą TPP, w której przyjdzie nam kierować poczynaniami przesympatycznego kosmity imieniem Xed. Xed to wesoły, zielony ufoludek, który z Twoją pomocą postarać się będzie musiał stawić czoło złu.
Złem owym jest właśnie tytułowy Terracon. Nie zdradzę, czym (lub kim) on tak właściwie jest, bo nie chcę psuć Wam świetnej zabawy, jaka płynie z obcowania z tym tytułem. (Tzn. nie powiem, bo to niespodzianka). Zaznaczę tylko, iż od dłuższego już czasu pustoszy on galaktyki, przejmując pod swoją kontrolę planetę za planetą i terroryzuje coraz więcej mieszkańców kosmosu. Tyle informacji o głównym wrogu wystarczy. Nie ma to bowiem jak dojście do wszystkiemu samemu.
My, jako honorowy obrońca wszechświata, będziemy musieli zniszczyć potężny Terracon i wyzwolić wszelkie żywe istoty spod jarzma ciemiężyciela.

Dobre strony

Mimo iż sama fabuła do najbardziej odkrywczych nie należy, to mamy jednak niewątpliwie do czynienia z grą wybitną. Nie waham się użyć tego określenia, bowiem Terracon to naprawdę spory krok i to, co ważniejsze, w dobrą stronę.
Pierwszą, niezaprzeczalną zaletą jest to, że w grze nie ma krwi i jest niewiele przemocy (tzn. wyrywania głów, odcinania rąk i nóg). Tym samym zwiększa się krąg odbiorców Terracon, gdyż grać w niego mogą nawet maluchy. Jedyne akty przemocy jako takiej, to wybuchające statki kosmiczne i inne przeszkadzajki, które przyjdzie nam spotkać na naszej drodze (fajnie strzela się mając włączoną opcję „first person view”). Do wrogów bowiem należą przede wszystkim różnorakie, jak to mówi mój bratanek woła, „kosmoloty” oraz inne mechaniczne ustrojstwa.
Zagadki, które zaserwowali nam do rozwiązania producenci gry, nie są najtrudniejsze. Tytułowi temu to raczej pomaga, gdyż, jak już wcześniej wspomniałem, znajdzie odbiorców w głównej mierze wśród dzieci. Jedno jest pewne: od nadmiaru myślenia głowa Was nie zaboli.

Orgia przed oczami

Kolejną zaletą Terracona (jeśli nie tą najważniejszą) jest to, że gra cechuje się niesamowitą grywalnością, co w głównej mierze jest zasługą fenomenalnej oprawy audio-wizualnej. Grę wykonano w sposób po prostu perfekcyjny. Grafika jest przepiękna, kolorowa, świetnie zaprojektowane zostały krajobrazy. Podczas gry, projekty poziomów naprawdę potrafią mile zaskoczyć.
Dodatkowo, wszelkie wybuchy, których będzie na pewno dużo, są po prostu orgią dla oczu. Feeria barw i efektów graficznych (np. przy wyskakiwaniu z wody) sprawia, że od gry po prostu nie można się oderwać. Jeśli dodać do tego wyśmienitą, płynniuchną animację wszystkich występujących w grze postaci, to Terracon naprawdę urasta do miana hitu.
Sterowanie postacią też jest proste, więc obsługa gry nie powinna nikomu nastręczyć kłopotów.

Levele

Twórcy gry udostępnili graczom do przejścia ponad 30 gigantycznych leveli, na których ciągle coś się dzieje. Wszędzie praktycznie jest ruch. Gra jest bardzo dynamiczna, nie trąci monotonią, co obecnie zdarza się wielu tytułom. Dzięki temu, rozgrywka jest bardzo szybka i nie ma czasu na nudne bieganie i zastanawianie się, „co by tu teraz zrobić?”.

Same plenery także nie są do siebie podobne jak dwie krople wody. Różnorodność terenu wprowadza do gry jeszcze więcej miodności, której poziom i tak jest ekstremalnie wysoki.

Nieco o broni

Jako broń, wykorzystywać będziemy przede wszystkim dziwaczną giwerę Xeda, połączoną z jego ciałem jakimś przewodem. Jest to rodzaj „rozpylacza” energetycznego o naprawdę niezłej sile ognia. Amunicję do niego zbieramy biegając po planszy i gromadząc porcje energii. Ciekawostką jest to, iż ową broń możemy także wraz z postępem w grze ulepszać, ale tajniki tej operacji pozostawiam do odkrycia Wam, drodzy gracze.

GEnergia

Tak zwana GEnergia, która służy do ładowania broni, może być także wykorzystana do budowy pojazdów, maszyn i nowych struktur. Każdy zatem będzie mógł wprowadzić w życie kilka swoich szalonych pomysłów. Wybudowanymi w ten sposób pojazdami będzie można jeździć, a statkami nawet i latać! To naprawdę wielka i zarazem przydatna innowacja.

Skazana na sukces?

Czy gra odniesie sukces komercyjny, ciężko jest w tej chwili wyrokować. W moim (i zresztą nie tylko moim) odczuciu, jest to niewątpliwie hit. Niby prosta gra, polegająca na bieganiu i strzelaniu, a radości daje co niemiara. Nie wiem jak polscy fani konsoli PSX przyjmą owy produkt, ale polecam im tę grę gorąco. Zasiądźcie więc przed telewizorami całą rodziną i po prostu zanurzcie się w ten kolorowy, dynamiczny świat.
Wierzcie mi, naprawdę warto.

Plusy:
– GRAFIKA!!!
– GRYWALNOŒĆ!!!
– Animacja
– Krajobrazy
– Dynamika rozgrywki

Minusy:
– Miejscami za trudna do przejścia dla np. 11-latka
– Fabuła mogłaby być nieco bardziej odkrywcza
– Innych nie stwierdzono

Terracon
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles