Tekken Tag Tournament

Możliwość komentowania Tekken Tag Tournament została wyłączona 1

Mordobicie i kopanina ma maksa, tak w skrócie można określić to, co ukrywa się pod nazwą Tag Tournament. I nie będzie tu nic złego jeżeli powiem, że tak właśnie powinno być, i że jest to to, czego spodziewa się każdy gracz, który zamierza sięgnąć po taki właśnie tytuł jak Tekken. Tag, po prostu z pełną satysfakcją można to stwierdzić, w pełni nawiązuje do swoich poprzedników, plus dodatkowo dodaje coś od siebie i popycha rozgrywkę trochę do przodu.
Jeśli ktoś do końca nie jest przekonany o czym tu mowa, to ku wyjaśnieniu powiem, iż gra przedstawia się następująco. Zaczynamy od wyboru naszego bohatera, następnie rodzaju rozgrywki. Potem stajemy twarzą w twarz z przeciwnikiem, a następnie zaczynamy trzaskać go do bólu, przy użyciu dziesiątek kopnięć, uderzeń i rzutów. Teraz już chyba wszystko jasne. Teraz najważniejsze różnice i zmiany, jakich dokonano w nowym produkcie z serii Tekken. Mianowicie, co jest chyba najistotniejsze, graczowi dostarczono dodatkową ilość przyszłych obijaczy i obijaczek. Do wyboru mamy tu trzydziestu czterech bohaterów. Przekrój twarzowców jest jak zwykle niesamowity. Od umarlaków podobnych do samurajów, przez karateków, wrestlemen’ów i kick-bokserów, po mistrzynie kung-fu.
Trzeba jednakże wspomnieć, iż nie od razu dana jest nam możliwość wyboru spośród wszystkich trzydziestu czterech. Jak to zwykle bywa w gierach konsolowych, kilku bohaterów (dokładnie jest to czternastka) uzyskamy dopiero po przejściu paru poziomów grając na single playerze.
Do nowych zadymiaczy występujących w grze dodano oczywiście także od cholery nowych ciosów. Jak również mnóstwo tak zwanych specjalnych uderzeń. Jednym słowem, jeżeli nie chcesz tylko i wyłącznie bezwładnie wciskać, albo wręcz po prostu nawalać po kolei lub na przemian w przyciski kontrolera, oznacza to, że będziesz musiał spędzić naprawdę sporą ilość czasu, ażeby opanować większość ciosów i w miarę użytecznie je stosować w walce z komputerowym przeciwnikiem.
Największym jednak usprawnieniem gry i w zasadzie chyba jej gwoździem programu jest jej tryb, w którym możemy w każdej chwili w czasie pojedynku wymienić swojego gracza. Inaczej mówiąc, możemy najzwyczajniej w świecie wprowadzić drugiego z wcześniej wybranych bohaterów do walki, kiedy poprzedni obskoczył już wystarczające bęcki. Nie jest oczywiście powiedziane, że nie możemy lekko sfatygowanego wprowadzić ponownie do gry. Wygląda to mniej więcej jak „deblowy” pojedynek wrestlingowy. Po klepnięciu swojego kumpla ten wchodzi to gry.
Całe zamieszanie odnośnie wymiany pomiędzy dwoma zawodnikami jest naprawdę rewelacyjnym pomysłem, wprowadzającym sporo dynamiki do całej gry. I w gruncie rzeczy ta opcja pełni tu tak naprawdę dość podstawową formę rozgrywki.
Tak generalnie rzecz biorąc Tag Tournament został powołany do życia głównie ze względu na Mulit-Playera, który jest wypchany szeregiem opcji. Można wręcz powiedzieć, iż Single Player spełnia raczej funkcję treningową i służy bardziej do szkolenia się przed prawdziwym kilkuosobowym turniejem, niż do grania samego w sobie. Jest on o tyle istotny, iż dzięki przechodzeniu poszczególnych jego etapów odkrywamy pewne sekrety, czy też uzyskujemy dodatkowe rzeczy, w postaci przykładowo nowych zawodników.
No, co by nie mówić, nawalanie w parę osób w Tekkena ukazuje dopiero tak naprawdę jego prawdziwe oblicze i nie ma co dyskutować, że o to właśnie chodzi.
Kiedy chwilę zaznajomimy się już z graczami i z dostępnymi opcjami, warto jest zwrócić uwagę na całą otoczkę, jaka towarzyszy „Tagowi”. Już po kilku zadanych ciosach, ewentualnie po rozwaleniu dwóch, czy też trzech zawodników rzuca się w oczy lub też staje się oczywistym, iż ta gra wygląda lepiej niż na automatach.
Trójwymiarowe tła, jakimi przyobleczone zostały miejsca, w których dochodzi do mordobicia są najzwyczajniej na świecie rewelacyjne. To naprawdę robi wrażenie. Po prostu w takim otoczeniu idealnie się kogoś pierze po ryju.
Oprócz ruchomych teł, warto jest także zwrócić uwagę na detale, tego typu jak wykonanie śniegu, zalegającej gdzieniegdzie mgły, czy też pojawiające się od czasu do czasu błyskawice, rozbrzmiewające gdzieś w oddali. Oraz czego nie można przepuścić, na wykonanie samych ubrań co poniektórych awanturników.
Do całości, czyli wypchanej opcjami i efektami graficznymi gry, dodano jeszcze dźwięk, na który składają się niegłupie utwory muzyczne oraz bardzo, ale to bardzo pozytywne odgłosy nawalanki nieźle skomponowane i często dopracowane w detalach. Przykładem niech będzie fakt, że kiedy po kopnięciu i krótkim locie przeciwnik upadnie na beton, wyda najzwyczajniej inny odgłos, niż w chwili, kiedy po mocnym kopie i krótkim locie, wyląduje na trawce.
Podsumowując. Tekken Tag Tournament, co trzeba powiedzieć, nie jest czymś super nowatorskim, czy też rewelacyjnym. Tag jest po prostu solidną grą, która warta jest polecenia każdemu, kto szuka konsolowej bijatyki. Ta gra nie powinna raczej zawieść nikogo, kto miło wspomina poprzednie części. Może wręcz na odwrót. Gra jest zrobiona nieźle graficznie (już demo na początku robi spore wrażenie), dobrze dźwiękowo i co jest najważniejsze nie należy do szybko nudzących się. Szczególnie kiedy zna się kogoś, z kim można prowadzić pojedynki.
Za kupnem może przemawiać także fakt, iż nie jest to krwawa młócka co sprawia, że do końca nie jest tak brutalna, jak wielu ludziom mogłoby się wydawać. Choć fakt o niewielkich ilościach krwi może być też potraktowany jako spory minus przy tego typu grze.
Ocena ogólna: 8 – nic więcej, bo aż tak się nie wyróżnia, natomiast ci którzy ukochali sobie tą grę i twierdzą, że nota jest zaniżona, niech przypatrzą się połączeniu tła w czasie walki z podłożem na którym stoją lub miotają się pacjenci, coś takiego po prostu nie istnieje, background ucieka w jedną stronę a gleba w drugą, całość daje niekiedy dziwne, wręcz śmieszne uczucie. Jest to chyba największa wada tej gry, być może zwykłe niedopracowanie, jednakże dość rażące. A i jeszcze zapomniałbym o niekiedy cienkiej animacji samych postaci, która sprawia, że przypominają one czasem bardziej drętwe klocki niż super wojowników.

Tekken Tag Tournament
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles