Team Buddies

Możliwość komentowania Team Buddies została wyłączona 14

W okresie swojego dzieciństwa, dziewczynki bawią się lalkami. To wiemy. A chłopcy? No a chłopcy nie inaczej tylko samochodami i żołnierzykami. To właśnie o zmaganiach tych ostatnich, choć w troszkę innym aspekcie, będzie teraz mowa.
Nad spokojna krainę wesołych Ludków pewnego razu nadleciał dziwny statek powietrzny. Wypadły z niego żółto-czerwone i niebieskie skrzynki. Ciekawi, co też to może w nich być, rozrywkowi Ludkowie pieczołowicie zabrali się za ich rozbijanie. W środku znaleźli jednak broń! Traktując ją jako nowy przedmiot zabawy, zaczęli strzelać do siebie nawzajem. To zapoczątkowało, o zgrozo, wojnę!
I tak powstała właśnie gra Team Buddies, będąca świetnym przykładem na to, jak mały i prosty pomysł można rozwinąć i stworzyć z niego świetną, dynamiczną i wciągającą zabawę. Czy dotychczasowe potyczki z komputerem nudziły Cię z powodu zbyt dużej złożoności problemu? Teraz to się zmieni. Celem naszych działań w kampanii Team Buddies, jest zdominowanie całej krainy Ludków, podbicie wszystkich jej terenów i zostanie jedynym, niepokonanym wodzem naszych milusińskich.
Po tym, jak Ludki weszły w posiadanie broni, ich społeczeństwo podzieliło się na frakcje. Grupy stworzonek o tym samym kolorze ubranka. My, gracze, stajemy się dowódcami jednej z takiego właśnie ugrupowania i prowadzimy swych podwładnych przez szereg wcale nie łatwych misji, ku końcowemu zwycięstwu.
Sterowanie naszą drużyną, złożoną z czterech żołnierzy, jest rozwiązane całkiem komfortowo, chociaż przyznam szczerze, z początku może sprawiać kłopoty. Dlatego też autorzy gry umieścili w niej tryb treningu, w którym będziemy poznawać arkana pracy dowódcy oddziału Ludków. Po dokładnym zapoznaniu się z obsługa pada i sposobami wydawania komend poszczególnym członkom drużyny, będziemy mogli przystąpić do udziału w całej kampanii.
Potyczki w TB nie ograniczają się jednak do durnego biegania w kółko i nawalaniu do wroga z dostępnej w danej chwili giwery. Aby osiągnąć zamierzony cel, będziemy musieli zacząć główkować. A bo to źle wydaliśmy rozkazy, powstała luka w obronie i gdyby przeciwnik zaatakował, to po nas. Albo: „Jak by tu zaatakować, żeby ponieść minimalne straty? No i co tu teraz zrobić? Jaki wariant taktyczny przyjąć?”. Takie pytania trzeba sobie postawić przy każdorazowym wczytaniu gry. Tylko przemyślane i trafne decyzje gwarantują sukces. Jakikolwiek błąd oznacza porażkę. Trzeba naprawdę trzeźwo myśleć, dokładnie kontrolować poczynania tak naszych pupili jak i wroga. Jest to jednak trudne, bo akcja Team Buddies toczy się w naprawdę zawrotnym tempie. Wrogowie szybko rosną w siłę, pozyskują nową broń i atakują naprawdę skutecznie. Gdy dodatkowo posiadają mocną broń, to praktycznie po nas. Dlatego właśnie liczą się tutaj bardzo nasze umiejętności jako stratega.
Plansze, na których rozgrywa się akcja gry są zróżnicowane pod względem topografii i wielkości. Na każdej z nich znajdują się punkty zrzutu skrzynek, oraz platformy, na które musimy te skrzynki przenosić i ustawiać. Po ustawieniu kilku takich pudełeczek, możemy wydobyć z ich środka broń. To, jakiego typu ta broń będzie, zależy od sposobu, w jaki skrzynki zostały przez nas ustawione. Dodatkowo, jeśli wśród skrzynek będzie jakaś koloru niebieskiego, dostaniemy broń o większej sile rażenia (np. zmodyfikowany czołg!). Jedna z kombinacji ustawienia pudełek, umożliwia nam pozyskanie nowego żołnierza pod komendę (nawet i komandosa).
Oprócz pozyskiwania broni i żołnierzy, musimy także przeprowadzać regularne ataki na posterunki wroga. Tutaj nie ma żadnych zasad. Atakujemy i niszczymy jego platformy z ustawionymi pudełkami, neutralizujemy jego żołnierzy i kradniemy skrzynki. Po prostu na planszy czasami króluje wolna amerykanka! Ale do czasu, kiedy wróg zorientuje się w tym, co robimy. Bywa nawet, że gdy my atakujemy jego bazę a nasza pozostawiona jest bez opieki, sprytni żołnierze przeciwnika wykradają nam nasz arsenał!
Dodam tylko iż przechodzenie do kolejnych etapów kampanii, odblokowuje nam dostęp do nowych map w tryb gry wieloosobowej. A tryb ten jest chyba esencją całej gry. Nie ma to bowiem jak kulturalne skopanie komputerowego ciała kumplowi, który siedzi na fotelu tuz obok Ciebie. Można przy tym rozegrać klasyczny deathmatch lub połączyć się w drużyny i grac zespołowo.
Grafika w Team Buddies jest bardzo ciekawa. Dominują jasne kolory, niezależnie od miejsca, w którym toczymy aktualny bój. W powietrzu widać efekty eksplozji, z nieba spadają skrzynki, wszędzie aż kipi od żywych kolorów. Sam teren rozgrywek upstrzony jest gdzieniegdzie drzewkami i innymi przeszkodami terenowymi. Pomimo kolorowości grafiki, co ważne, nie ma tu żadnego przejaskrawienia barw. Grafa nie „kłuje” w oko, a wręcz przeciwnie, jest bodźcem, który przyciąga nas przed telewizor i każe grać i grać. Całość wygląda bardzo przyzwoicie i pomaga wczuć się w szalone tempo gry. Animacja jest naprawdę płynna, rozgrywka widowiskowa. Wszystko in plus. Po prostu bardzo grywalny tytuł.
Efekty dźwiękowe stoją na niezłym poziomie. Nieco uwag krytycznych mam jednak, jeśli chodzi o muzykę. Tandetne kawałki techno-disco- nie wiadomo co, już dawno mi się przejadły. Mimo to, producenci gier na konsole nadal gustują w tym typie muzyki. Szkoda, bo moim zdaniem gry tylko na tym tracą.
Mimo że gra ma niezłą grafikę i ogromną dynamikę akcji, to coś tu jest nie tak. Misje są niestety podobne do siebie i nawet zróżnicowane podłoża niczego tu nie zmienią. Dodatkowo kiepskie utworki w tle psują obraz całości. Brakuje mi tu jakiejś innowacyjności i świeżości pomysłów. Grywalność tytułu jest bardzo wysoka, grafika niezgorsza, ale to wszystko, co gra ma do zaprezentowania. Gdyby lepiej przemyśleć i zaprojektować misje, ocena byłaby znacznie wyższa. Grajcie tylko przez kilka wieczorów (bo i tak się szybko znudzi).

P.S. Z racji występujących w grze wulgaryzmów wygłaszanych przez Ludki (co prawda w języku Wyspiarzy), gra nie polecana dla młodszej widowni.

Plusy
Minusy
  • Grywalność
  • Tempo akcji
  • Grafika
  • Muzyka
  • Małe zróżnicowanie misji
  • Nuda po dłuższym graniu
Team Buddies
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles