Street Fighter Alpha 3

Możliwość komentowania Street Fighter Alpha 3 została wyłączona 1

Przeszło rok po swojej premierze na automatach Street Fighter Alpha3 trafia na PlayStation stając się jednocześnie najlepszym mordobiciem 2D na tę konsolkę.

Po przeszło pięciu latach szara maszynka firmy Sony zdążyła się doczekać kilkunastu pozycji Capcomu. Każda produkcja z żółto niebieskim logiem wywoływała lekki dreszczyk emocji. Po znakomitych konwersjach Street Figter Alpha 1 & 2, Street Fighter EX + a, Marevel Super Heroes i nieco gorszych X – Men oraz X – Men vs Street Fighter przyszedł czas na trzecią odsłonę turnieju Street Fighter Alpha.

W stosunku do swoich poprzedniczek zmieniło się wiele. Po pierwsze urosła liczba postaci. Mamy teraz do wyboru przeszło 31 postaci. Część z nich znamy z poprzednich części. Są to m.in Ryu i Ken, Chun Li, Sakura, Sagat, Adon, Rolento, Sodom i reszta z SFA2. Nie zabrakło także nowych twarzy. Mamy szybką i zwinną panienkę o imieniu Karin, kolesia odzianego w więzienny garniturek Cody`ego (pamiętacie go z Final Fight?), ucieleśnienie kobiecych zapasów R.Mikę oraz stworzone w laboratoriach Bisona Jun i Juli będące klonami Cammy. Dodatkowo w wersji na PlaySation powraca także cała ekipa, która nie była widziana od czasów Super Street Fighter II Turbo czyli: Fei Long, Honda, Blanka, Dee-Jey, T-Hawk, Vega, Barlog. Oczywiście nie zabrakło ukrytych postaci. Tym razem są nimi Evil Ryu i Guile, jednak odblokowanie ich nie należy do rzeczy prostych.

Każda nowa część wnosiła jakieś zmiany do sytemu walki. Nie inaczej jest w przypadku trzeciej Alphy. Z znanych rzeczy pozostał Alpha Counter, który specjalnie na życzenie graczy został uproszczony. Teraz blokując wystarczy wcisnąć Przód + taką samą rękę i nogę. Pozostała także możliwość blokowania w powietrzu. Nie mogło także zabraknąć Super Combosów, które są nieodłączną częścią serii SF. I na tym kończą się stare rzeczy. Z nowych warto wymienić juggle czyli możliwość okładania przeciwnika gdy ten jest w powietrzu. Jest to chyba pierwsza bijatyka 2D, w której one występują. Warto także odnotować takie małe przyjemnostki jak Air Recovery dzięki któremu możemy uniknąć juggli przeciwnika czy też Soft Landing pozwalający na bezpiecznie przeturlanie się pod nogami przeciwnika zaraz po upadku. Ciekawym także dodatkiem jest tzw. Guard Meter. Jest to mały pasek, który znajduje się zaraz pod wskaźnikiem energii. Gdy blokujemy ciosy przeciwnika, ulega on zmniejszeniu. A gdy dojdzie do zera nasza postać będzie przez chwilę oszołomiona a co za tym idzie otwarta na atak.

Kolejną innowacją w stosunku do sytemu walki jest wybór stylu jakim będziemy się posługiwać. Są trzy a każdy z nich odpowiada innemu rodzaju Super Combo. Przed pojedynkiem przyjdzie nam wybrać jeden z nich. I tak wybierając X-ism otrzymamy to co było w Super Street Fighter 2 Turbo czyli jedno bardzo mocne Super Combo. Dodatkowo niektóre postacie „odzyskają” swoje ciosy, których nie miały w Street Fighter Alpha i Alpha 2. Siła naszych ciosów ulegnie zwiększeniu, jednak nie będziemy mogli wykonać żadnych conuterów czy tez Air Recovery. Z kolei gdy wybierzemy A-ism dostaniemy trójpoziomowy combo meter oraz kilka Super Combosów. Czyli dokładnie to co było w poprzednich częściach z dopiskiem Alpha. V-ism jest przeznaczony dla wielbicieli Custom Combo, który pojawił się w SFA2. Polega on na tym ze po uaktywnieniu go (dwie ręce + noga lub na odwrót) nasza postać potrafi wyprowadzać ataki z o wiele większą szybkoszcią dając nam tym samy ogromne pole do popisu. Trzeba ptrzyznać że pomysł z wybieraniem stylu jest świetny i sprawdza się wręcz znakomicie.

W wersji na PlaySation Capcom umieścił kilka dodatkowych trybów. Pomijając standardowe Arcade, VS i Trening warto odnotować World Tour oraz Dramatic Battle. Ten pierwszy przypomina nieco Egde Master Mode z Soul Edge. Podobnie jak tam wybieramy sobie jedną postać i podróżujemy po świecie tocząc kolejne pojedynki. Zdobywając tym samym kolejne punkty doświadczenia, oraz nowe techniki walki. Same pojedynki zostały pomyślane tak aby gracz nie znudził się za szybko. Niektórych przeciwników trzeba będzie pokonać używając tylko combosów, innym razem przyjdzie nam walczyć z dwoma postaciami na raz lub wygrać przed upływem czasu. World Tour jest naprawdę świetnym trybem. Natomiast Dramatic Battle pozwala na wybranie dwóm graczom swoich postaci i walki przeciw jednemu zawodnikowi sterowanemu przez CPU.

      Pod względem oprawy trzecia Alpha prezentuje się świetnie. Dokładne narysowane, szczegółowe tła. Z uderzająca ilością detali po prostu miażdżą. Widać jaki ogrom pracy musiał być włożony w ich stworzenie. Są po prostu rewelacyjne. Zmieniła się także muzyka. Capcom dał w końcu odpocząć starym w kółko remiksowanym kawałkom i dla potrzeb SFA3 stworzył nowe utwory. I śmiało można powiedzieć że mu się to udało. Równie mocno cieszy śliczna, płynna animacja postaci. Nawet tych większych zawodników jak Zangieff. Poruszają się płynnie, nie ma żadnych przeskoków. Aż milo popatrzeć gdy na ekranie są trzy postacie i nic nie zwalnia. Naprawdę ciężko mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Bardzo dobrze że skrócono czas ładowania się kolejnych walk. Dodatkowo czekając na pojedynek możemy podziwiać śliczne ilustracje przygotowane przez grafików z Capcom`u.

Cóż mogę jeszcze napisać? Po za tym że jest to w chwili obecnej najlepszy fighter 2D na PlaySation. Gra jest naprawdę świetna. Prześliczna oprawa i płynna animacja cieszy oko. Cieszy także powrót kilku starych postaci a w szczególności Cammy. Nie będę oryginalny jeśli napiszę że SFA3 to najbardziej rozbudowany i miodny Street Fighter jaki się ukazał. To najlepsza część serii z jaką miałem przyjemność obcować. Osobom które do tej pory nie miały kontaktu z serią SF polecam zobaczenie trzeciej Alphy bo być może dzięki niej zmienią zdanie. Natomiast wszystkich fanów bijatyk zachęcam do zainwestowania w ten tytuł bo naprawdę warto.

Street Fighter Alpha 3
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles