Shadow of Memories

Możliwość komentowania Shadow of Memories została wyłączona 4

Początek gry i od razu dostajesz kosę w plecy. Po przebudzeniu okazuje się, że znajdujesz się w jakimś nie określonym miejscu i czasie, gdzie lub kiedy dobiega do ciebie tajemniczy głos. Po krótkiej przemowie głosu z nikąd, dowiadujesz się, co było do przewidzenia, iż zostałeś zadźgany w biały dzień. Jednakże ponieważ, ktoś lub coś, komu jesteś do czegoś potrzebny (w domyśle mowa tu o tajemniczym głosie), dzięki swoim potężnym zdolnością przywraca cię z powrotem do życia, wraz załącznikiem, który daje ci możliwość przenoszenia się w czasie. Wszystko to jak się okazuje tylko po to, ażebyś zapobiegł swojej śmierci. Co również z rozwojem akcji okazuje się o tyle trudne, iż wspomniana śmierć dopada cię niemal za każdym rogiem. Co sumując scenariusz gry, daje nam w rezultacie, ciągłe wykręcanie się na ulicach miasteczka i ciągłe zapobieganie wielokrotnym wyżej wymienionym zabójstwom dokonywanym na twojej osobie.
Tak w skrócie przedstawia się „scenario” przygodówki, która należy do jednej z najlepszych tego typu gier na playaku.
Shadow tuż po rozpoczęciu przygody wywiera spore wrażenie na graczu. Jest bowiem grą, w której intro przeradza się bez żadnego uszczerbku na wyglądzie w rozgrywkę. Innymi słowy sama gra graficznie wygląda zupełnie tak samo jak czołówka. Co można powiedzieć jest naprawdę wielkim plusem gry. Powoduje to bowiem, iż tak opracowana przygodówka jest w stanie przyciągnąć do siebie nie tylko koneserów tego rodzaju gier.
Choć jednak grafika stoi na wysokim poziomie i wielokrotnie zaskakuje nas wykonaniem niektórych teł, to jednak zdarza się także, że czasem możemy się natknąć na dość cienkie opracowanie szczegółów, czy też samych postaci, wyglądających niekiedy dosyć sztucznie (co jest zaskakujące to fakt, iż niekiedy te same postacie sprawiają wrażenie prawdziwych sfilmowanych ludzi).
Poza bardzo dobrą grafiką, pojawia się również rewelacyjnie skomponowana muzyka. Trzeba powiedzieć, że w wypadku Shadow jest ona naprawdę czymś niezwykłym. Po pierwsze napięcie jakie zmienia się wraz z rozwojem akcji, scenariusza, dokładnie jego skoki są odczuwane właśnie dzięki odpowiednim zmianom tła muzycznego.
Po drugie muzyka w bardzo dobry sposób dostosowywuje się do odpowiedniego czasu i miejsca (w tej grze co rusz przenosisz się w czasie).
Dzięki tym dwóm aspektom dźwiękowym otrzymujemy naprawdę rewelacyjny klimat.
Tak więc zarówno graficznie i muzycznie giera stoi na wysokim poziomie. Jak natomiast prezentuje się od względem grywalność?
No cóż, to niestety jest już troszeczkę inna sprawa.
Ogólnie rzecz biorąc wszystko jest ok. Poruszasz się gościem (głównym bohaterem) w towarzystwie niegłupich plenerów oraz przy dźwiękach świetnej muzyki, rozwiązujesz przeróżne zagadki i w ten sposób posuwasz grę do przodu. Jednakże wszystko to biorąc rzecz ogólnie. Nie ogólnie zaś mówiąc całość prezentuje się trochę inaczej.
Chodzi tu mianowicie o tak prosty fakt, jakim jest czas potrzebny na ukończenie gry. Wynosi on bowiem około pięciu godzin. Co chyba nie tylko mnie wydaje się być sporym minusem.
Co by nie mówić pięć do siedmiu godzin to jednak za mało.
Być może na korzyść tego stwierdzenia może świadczyć fakt, iż gra posiada kilka zakończeń, które ażeby móc doświadczyć, trzeba przejść grę kilka razy. I może ta kwestia usprawiedliwia tak krótką podstawową rozgrywkę.
Tu jednak wkrada się kolejny problem. Albowiem żeby przejść Shadow of Memories po raz drugi, trzeci lub też czwarty z rzędu trzeba mieć naprawdę niewiele do roboty w chałupie oraz być mocno uodpornionym na monotonię. Nie ma co ukrywać, giera na dłuższą metę staje się dość mocno nudnawa. Wychodzi tu na jaw stara prawda, że nawet rewelacyjna grafika i dobry dźwięk nie są wystarczające do tego, ażeby zabawa była pełna.
Dosyć mocno do tej monotonni przyczynia się również sam sposób prowadzenia rozgrywki. W skrócie mówiąc granie w Shadow polega na bieganiu po mieście, słuchaniu przemówień przeróżnych postaci i oglądaniu szeregu filmików. Ot i wszystko. Pomimo tego, że zarówno dialogi jak i przerywniki filmowe wykonane są bardzo dobrze, to jednak po niedługim czsie zaczynają nużyć. I w końcowym podsumowaniu tak naprawdę okazuje się, że my raczej nie gramy w grę tylko ją oglądamy.
Dla niektórych ten fakt wydać się może bardzo pozytywny, jednak jeżeli chodzi o mnie to wolę brać bardziej czynny udział w grze. Mając playaka film można sobie zawsze pożyczyć na DVD, jeśli takowy ma się ochotę obejrzeć.
Niektórzy mogą być także zawiedzeni istotą pacyfistyczną gry. Tu najzwyczajniej w świecie nie ma przemocy. Coś takiego tu nie istnieje. Ta gra z pewnością nie należy do typu krwawej rozróby, albo chociaż małej zadymki.
Jednakże ta wada dla większości osób może wręcz stanowić ogromną zaletę. Tyle się teraz mówi o złym wpływie gier na psychikę dzieci, czy też młodzieży.

Shadow of Memories
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles