Rollcage 2

Możliwość komentowania Rollcage 2 została wyłączona 2

Każdy z Was pewnie odczuwa czasami potrzebę sprawdzenia swoich możliwości. Tyczy się to praktycznie każdej dziedziny życia. W dzieciństwie pewnie wszyscy brali kiedykolwiek udział w jakimś wyścigu, chociażby rowerowym. Niektórzy ścigają się do dzisiaj, lub chociaż mierzą własne siły. Co jednak, jeżeli 140 km/h, które udało się wyciągnąć na autostradzie przestaje być satysfakcjonującą prędkością? Należy rozejrzeć się za lepszą trasą, oddać samochód do tuningu lub kupić nowy. Wszystko to jednak wiąże się z ryzykiem, a stawką w wyścigu z sobą samym może być własne lub czyjeś życie (a poza tym na Polskich drogach nie pojedzie się 300 km/h;)). Jeżeli któryś z powyższych czynników udaremnia Twoje plany szaleńczej jazdy pozostała jeszcze mała, najczęściej szara, konsolka PlayStation. No i „Rollkejdż Sekond Stejdż”:).
Jak już wspomniałem mało kto w realnym świecie ma szansę jechać pojazdem z prędkością, która sprawia, że ledwo majaczący na horyzoncie punkcik w ciągu kilku sekund staje się masywnym pniem drzewa miażdżącym lśniącą karoserię i redukującym naszą prędkość (a przy okazji puls i inne oznaki życia) do zera. To chyba dobrze. Z drugiej strony sam mam czasami ochotę pomknąć przed siebie i doświadczyć widoku zrywającego kask razem z głową. Najpierw był WipeOut i jego druga część. Ich następca nadszedł niebawem. W międzyczasie dostaliśmy do rąk kolejny futurystyczny wyścig, a mianowicie Rollcage. Był on podobny do WipeOuta, a jednak zupełnie odmienny. Zamiast unoszących się nad powierzchnią ziemi statków o aerodynamicznych kształtach dostaliśmy żukopodobne wehikuły, z ogromnymi czterema kołami sprawiającymi, że miast dachowania obejrzymy w tym przypadku efektowny trik pozwalający jechać pojazdowi „do góry nogami”. Zaraz, ale gdzie jest ich góra? W tym sęk, że nie za bardzo wiadomo. Nasze łaziki z jednakową łatwością jeżdżą po ścianach i sufitach fikuśnych tuneli i pokonują kolejne śmiercionośne zakręty. Nie można tego więc zbytnio porównać do jazdy samochodem. Oczywistym jest także fakt, że sterowanie i model fizyczny gry jest dość odmienny od tego, jaki prezentowały nam kolejne odsłony WipeOuta – w tej grze dotykamy podłoża, co zmniejsz nieco bezwładność maszyn, którymi przyjdzie sterować.
Jak w każdym wyścigu do pokonania mamy kilku oponentów, którzy będą starać się nie dopuścić by nasz pojazd dotarł w ogóle do mety. Użyją do tego wszelkich znalezionych na trasie broni, power upów, nie wahając się nawet wypchnąć z trasy za pomocą własnego wozu. Ale przecież nie tylko oni mają takie możliwości. Skwapliwe i prawidłowe korzystanie ze znalezionych po drodze broni jest więc połową sukcesu. Gdy takowy już osiągniemy, pozostaje nam brać udział w kolejnych, by zaliczać kolejne ligi. W każdej z nich kilka wyścigów, z których każdy w nieco odmiennym klimacie. Mnie urzekła trasa na której deszcz i mgła otulająca mknący z zawrotną prędkością wehikuł skutecznie stwarza niesamowity klimat.
Osiągnięcie tego efektu stało się możliwe dzięki wykorzystaniu naprawdę dobrego engine`u gry. Wszystko jest tu na bardzo dobrym poziomie z wyjątkiem jednego: oświetlenia. Żebyśmy się źle nie zrozumieli – oświetlenie nie jest poniżej przeciętnej. Jest tak kompletnie czadowo zrobione, że gdy gram w Rollcage, właśnie gra świateł jest tym, co powoduje ciarki na plecach spotęgowane potężnym zastrzykiem adrenaliny otrzymywanym po każdym wyminięciu przeciwnika podczas karkołomnej jazdy po suficie. Cool. Atmosferę stworzona przez graficzny przepych uzupełnia muzyka: futurystyczne techno, w takt którego pracują silniki naszych zakręconych maszyn.
Trasy są ciekawe, pojazdów może nie znajdziemy setki, ale te które są są zróżnicowane i całkiem fajne. Kilka trybów rozgrywki, w tym tryb dla dwóch osób grających na podzielonym ekranie oraz ponad dwadzieścia tras do przejechania z pewnością dostarczą dużej dozy rozrywki. Gra nie jest może zbyt nowatorska, bo to wszystko widzieliśmy już w poprzedniej części gry. Jest to po prostu udany sequel dobrej gry. Dla fanów futuracerów (a serii WipeOut w szczególności) – zakup obowiazkowy.

Rollcage 2
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles