Red Faction

Możliwość komentowania Red Faction została wyłączona 5

Mars – niedaleka przyszłość. Podczas jednej z codziennych zmian górników w niewolniczej kopalni, dochodzi do sprzeczki, podczas której strażnik brutalnie zabija „kopacza”. Fakt ten staje się ostatnia kroplą, która przepełnia czarę goryczy i powoduje wybuch sprzeciwu ze strony jednego z górników. Parker bo o nim tu mowa chwyta za paralizator i unieszkodliwia nadciagjącego ochroniarza. Kilka szybkich manewrów i w posiadaniu Parkera znajduje się pistolet. Od tego momentu, nie mający już nic do stracenia nasz główny bohater rzuca się do ucieczki. Po drodze okazuje się, że nie tylko Parker chce się wydostać z niewolniczego trybu życia. Razem z incydentem, w czasie, którego ginie pierwszy górnik dochodzi do wybuchu wielkiego na skalę całej konfederacji powstania. Tak oto pan Parker, którym od tej chwili sterujemy staje się jedną z większych sił napędowych rebelii.
W ten sposób zaczyna się Red Faction. Gra, która bez wątpienia da się zaliczyć w poczet przełomowych tytułów na rynku. A wszystko to dzięki nowej technologii umożliwiającej nam kształtowanie otaczającego nas środowiska w czasie rzeczywistym. Czyli przekładając to na prosty język – kiedy odpalimy rakietę w kierunku przeciwnika i przypadkiem go nie trafimy i bombka poleci w ścianę, po efektownym wstrząsie po wspomnianej ścianie zostanie tylko wspomnienie, bądź jeśli ściana jest bardziej złożoną wyrzeźbimy w niej po prostu sporą dziurę. I idąc dalej tym tropem, można powiedzieć, że prawie wszystko co nas otacza może zostać potraktowane właśnie w taki sposób. Innymi słowy po granatach, rakietach itp., wszędzie zostają ślady demolki, które zapewniam was robią spore wrażenie. Przykładem, który w grze najlepiej ilustruje te możliwości jest moment, kiedy wpadamy do dużego pomieszczenia z umieszczonym pośrodku działkiem rakietowym. Widok całej sali, jaki się nam objawi po opadnięciu dymu i skończeniu się wyskakujących zza rogu przeciwników wprawi każdego w osłupienie. W ścianie, gdzie do tej pory było jedno przejście teraz ujrzymy ich sześć – do tego ładnie zaokrąglonych. Natomiast w ścianie numer dwa, gdzie również było tylko jedno wejście teraz będzie jedna wielka dziura. Dookoła zarysują się także małe kratery w podłodze. Goście zaś, jeśli jeszcze przed chwilą mieli zakusy na wykończenia nas, teraz bez względu na to czy czaili się za ścianą czy też nie, to i tak wszyscy razem już sobie wyparowali. Sumując, widok pobojowiska to mało powiedziane.
Jedno jest pewne, do tej pory, gdy ganialiśmy się w jakiejkolwiek gierce tego typu, zawsze, ale to zawsze brakowało nam tego, ażeby rakieta, która walnie w ścianę lub podłogę nie pozostawiała po sobie tylko i wyłącznie przyczernionego miejsca. Dlatego też możliwość, jaka pojawiła się w Red Faction, stawia tą grę na najwyższym piedestale wśród gier tego gatunku. Można spokojnie także powiedzieć, iż z ostatnich premier, Faction jest tą, która musi zagościć w domu na konsoli.
Do sukcesu (można tak powiedzieć bez skrupułów) gry przyczyniło się jednak jeszcze parę rzeczy poza technologią demolowania przestrzeni.
Pierwszy czynnik, który spokojnie ustawia grę w czołówce to grafika. Z chwilą, gdy rozpoczynamy zabawę od razu spostrzegamy, że otoczenie, w którym przyjdzie nam rozgrywać scenariusz wykonane zostało wyśmienicie. Grafika rządzi tu bezgranicznie. Wszystko wygląda cholernie dobrze i tak samo się sprzedaje. W tej gierze naprawdę miło jest niekiedy po prostu sobie pobiegać.
Drugi z czynników to muzyka. Takiej ścieżki dźwiękowej, tak idealnie dopasowanej do otoczenia nie słyszało się od dawna. Co poniektóre tematy nadają tak rewelacyjny nastrój, że od czasu do czasu zaczynamy spoglądać zupełnie z innej perspektywy na samą grę. Wiem jedno, wielokrotnie biegnąc w tunelach kopalni, przy akompaniamencie muzycznego podkładu, człowiek odbiera wrażenie, że odgrywa jedną z postaci z Pamięci Absolutnej.
Trzeci z pozytywnych czynników to dźwięk. Kiedy lekko pogłośni się głośność i zacznie wypalać serię z karabinu maszynowego, bądź nawalać z shotguna, zapewniam, że jeżeli ktoś czai się w pokoju obok, to zaraz będziecie mieli go na głowie ze sporym wyrzutem. Realność dźwiękowa wypadających naboi może z pewnością zadziwić. Jednak nie tylko wybuchy czy strzały zostały zrobione elegancko. Zupełnie rewelacyjne są teksty biegających pacjentów przeznaczonych do odstrzału. Nie dość, że goście mają sporo do powiedzenia to jeszcze robią to w bardzo dobrze zrobiony sposób.
Teraz zaś trochę o minusach, których co prawda nie ma tak wiele, ale jednak.
Pierwszy z nich może wiązać się dla niektórych z ciągłym dogrywaniem poszczególnych nowych etapów. Gra tak naprawdę nie dzieli się na rozdziały czy coś w tym stylu, przedstawia sobą jedną ciągłość, stąd co jakiś czas musi się dopakować i właśnie ten szczegół sprawia niekiedy, że „wczuci” w rolę „górnika”, wyskakujemy co jakiś czas z wirtualnego świata.
Kolejna krecha wiąże się również z dogrywaniem, tym razem jednak save’ów. Fakt wprowadzenia możliwość zgrywania się w każdym miejscu jest bardzo pozytywny, nie pozytywny zaś jest fakt, że trwa to trochę długo.
I chyba ostatni z minusów to kanciaste filmiki. Tak naprawdę lepiej by było gdyby w ogóle ich nie było.
Podsumowując. Giera jest niezła. Gra się fantastycznie. Czasem może trochę płyci się scenario, ale to da się przetrwać. Z pewnością godna jest polecenia. Warto jest po prostu poszaleć z tyloma rodzajami broni, pojeździć tyloma pojazdami i pokonać tyle poziomów.

Red Faction
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles