Pong

Możliwość komentowania Pong została wyłączona 4

Pong Gdy w 1972 roku zadebiutowała na automatach pierwsza gra wideo – Pong – jej twórca i założyciel firmy Atari – Nolan Bushnell – z pewnością nie podejrzewał, że świat elektronicznej rozrywki ewoluuje do tego stopnia, w jakim znajduje się dziś.
Teraz, gdy każdego tygodnia pojawiają się kolejne klony Quake`a, fotorealistyczne gry przygodowe czy ultraszybkie wyścigi o świetnej, ostrej jak żyletka i płynnej grafice w milionach kolorów, firma Atari próbuje powrócić na rynek wydając remake swojego hitu sprzed lat – kultowego już Ponga. Założenia pierwszej wersji tej gry były równie proste i nieskomplikowane, jak jej oprawa graficzna. Co powiecie na ekran podzielony pionowo na pół, kwadracik obrazujący piłeczkę i dwie ruchome kreski po przeciwnych stronach mające za zadanie zastąpić graczom paletki? To widział chyba każdy, kto chce być uważany, za choć trochę obeznanego w temacie. Każdy również powinien znać podstawowe założenia i zasady gry w ping – ponga. Na ekranie sprowadzało się to do odbijania każdej zbliżającej się piłeczki i również w nowym Pongu jest to recepta na zwycięstwo. Niemniej, nie jest to regułą. Często liczy się przede wszystkim skierowanie kulki w odpowiednie miejsce.
Jak przystało na współczesną nam grę, Pong został odziany w trójwymiarowe szaty. Paletki nie są już kreseczkami, a sześcianami, które dość często demonstrują nam swoje „humory” niczym żywi gracze.
Piłka nabrała kształtu, nie jest już zlepką kilku pikseli – jest okrągła ;-), a plansze wykonane w 3D wypełnione są wielką ilością trójwymiarowych elementów – przeszkadzajek, ruchomych bonusów czekających na schwycenie i różnych pomocników. Biegające po planszy pingwiny, wyłażące z ziemi krety czy fruwające nieopodal ptaki to tylko niektóre pomysły autorów na okraszenie nowego Ponga ciekawymi detalami. Bonusy w postaci kolorowych gemów można zebrać trafiając w nie kulką, a następnie chwytając za pomocą naszej paletki. Jeżeli przeciwnik trafi piłeczką w gem, zacznie on się zbliżać w jego stronę; możemy jednak zareagować i własnym uderzeniem skierować go z powrotem do siebie. Stwarza to możliwość rywalizacji – a jest o co walczyć – za zebrane gemy otrzymujemy różne ciekawe dodatki, jak choćby rzeczonych „pomocników”, czy specjalne, silniejsze uderzenia.
Dźwięki, które towarzyszą wyświetlanej na ekranie grze są dobrze zrobione podobnie jak muzyka (zmieniająca się w zależności od planszy), która nie jest denerwująca nawet po dłuższym czasie, uatrakcyjnia w znacznym stopniu rozgrywkę i przyjemnie się jej słucha. Żeby przedłużyć nam rozrywkę, gra została podzielona na kilka stref, a każda strefa na poszczególne plansze. Zaliczenie kolejnych da dostęp do następnych. Odkryte plansze można natomiast wykorzystać w trybie multiplayer (do czterech graczy). Dodam, ze etapy wykonane są ciekawie, kolorowo (ale nie „cukierkowo”) i interesująco. Stopień trudności również stoi na przyzwoitym poziomie – gra nie jest ani banalna ani frustrująca. Twórcy pokazali nam, że nawet w kwestii Ponga można wymyślić coś nowego. Gra jest OK. Powinna spodobać się młodszym graczom oraz odświeżyć pamięć starszych i, co jest warte odnotowania, bardzo podoba się znudzonym Tekkenem dziewczynom.
Fajna i miodna gierka – polecam.

Pong
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles