Pokemon Stadium

Możliwość komentowania Pokemon Stadium została wyłączona 2

A propos pokemonów nie będę się tu rozwodził. Czym są i skąd się wzięły to teraz tak naprawdę nie jest istotne. Faktem jest to, że wychodzą i atakują ludzi (głównie w Japonii i w Stanach) prawie na każdym kroku. W telewizji kreskówka. W sklepie zabawki. Na mieście plakaty. W domach piórniki, naklejki, książki, podkładki pod myszy, no i oczywiście gry, których istnieje parę ładnych rodzajów i odmian.
Ta, która akurat dotarła do nas to przetransformowanie historycznej dwuwymiarowej gierki, z gameboya na trzywymiarową konsolówkę N64.
W rzeczywistości wygląda to tak, że teraz Pokemon w 3D stoi naprzeciw drugiego trójwymiarowego Pokemona i wywala mu z grubej rury. Jednym słowem do czynienia mamy ze 150 Pokemonami pojedynkującymi się ze sobą.

Żeby jednak w naparzaniu nie było zbytniej jednostajności wszystko zostało okraszone dobrą grafiką i niezłymi efektami dźwiękowymi.
Do dyspozycji w grze mamy kilka rozgrywek pucharowych oraz parę pojedynczych gier.
Zabawa nie nudzi się za szybko, gdyż każdy Pokemon posiada cztery różne możliwość ataku. Każdy z ataków ma różnorakie oddziaływanie na przeciwnika. Od totalnej demolki, poprzez blokadę ataku do uśpienia wroga.
Większość walk polega na wyborze grupy sześciu Pokemonów, z których do ostatecznej rozgrywki wybiera się trzech, którzy to właśnie stają na arenie i „dyskutują” z trójką Pokemonów przeciwnika.
W trakcie walki możemy swobodnie wymieniać pomiędzy trzema Pokemonami. Jednakże każda wymiana to strata ruchu. Odgłosom bijatyki towarzyszy stały komentarz sportowy.
Dzięki wprowadzeniu kilku wariantów ataku, wymiany Pokemona czy umiejętności defensywnych gra nabrała trochę elementów strategicznych. W zasadzie można powiedzieć, że wystarczającą ilość, jak dla odbiorców tej gry. Odbiorców mieszczących się raczej w przedziale wiekowym do 10 lat. Dla reszty trochę starszej będzie to być może śmieszna przygoda jednakże nie trwająca zbyt długo. Wydaje mi się, że głównie spowodowane jest to tak naprawdę z wykonywaniem prawie jednakowych czynności w dość sporym wymiarze czasowym. A właśnie taki potrzebny jest do przejścia wszystkich pucharowych przeciwników.
Dodatkowo, ażeby urozmaicić grę i usprawiedliwić jej cenę do pudełka dołączono coś, co zwie się Transfer Pak. W skrócie pisząc jest to zabawka dołączana do kontrolera, umożliwiająca na przenoszenie informacji ze zwykłego Gameboya (przede wszystkim chodzi tu o hordy Pokemonów wraz z ich umiejętnościami).
W naparzaniu stadionowym może brać udział maksymalnie czterech graczy.
Biorąc pod uwagę wszelkie za i przeciw, to wychodzę z założenia, iż ocenić to „cudo” można na dwa sposoby. Po pierwsze stając po stronie maniaków pokemonowych i rzeszy dzieci, po drugie stanąć po stronie reszty. W pierwszym wypadku należy postawić 10, bo dla dwóch pierwszych grup jest to produkt idealny (udało mi się podpatrzyć grupę ośmiolatków i wierzcie mi robi to wrażenie). W drugim wypadku natomiast 6 to będzie max

Pokemon Stadium
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles