Grand Theft Auto III

Możliwość komentowania Grand Theft Auto III została wyłączona 0

Podobno owoc zakazany smakuje najlepiej. I prawdopodobnie z tego założenia wychodzili twórcy GTA. Stworzyli oni grę, w której się kradło, zabijało i było po prostu złym człowiekiem. Sukces pierwszej części zmobilizował autorów do wydania „sequelu” oraz specjalnej edycji z dopiskiem „London”. Trzecia część zabiera nas w świat gangsterskich porachunków, nielegalnych interesów, a zarazem jest grą, jakiej jeszcze nie było.

GTA III zaczyna się niczym film gangsterski, czyli od napadu. Dwóch włamywaczy ucieka z łupem, ale panienka jednego z nich postanawia sama zgarnąć owoce ich ciężkiej pracy. W efekcie jeden z nich dostaje kulkę, a drugi trafia do paki. Jednak złodziejaszkowi sprzyja szczęście i udaje mu się nawiać z więziennego autobusu. Następnie, wraz z nowym kumplem trafia do swego pierwszego pracodawcy. Może brzmi to trochę naiwnie, ale zapewniam, że jest to wstęp do jednej z najlepszych i zarazem najciekawiej zrealizowanych gier na PS2.

To co urzeka, to swoboda ruchu i niesamowity klimat. Całość jest co prawda podzielona na misje, ale to tylko i wyłącznie od nas zależy, czy chcemy je wykonać, czy też zająć się czymś zupełnie innym. Możemy więc podejmować się zleceń właściciela klubu z panienkami, włoskiej mafii czy też mechanika zajmującego się „ciepłymi” wozami. Pracodawców jest sporo, a im lepiej będziemy pracować, tym bardziej będziemy rozchwytywani. Czasem przyjdzie nam podjąć trudne decyzje, jak ta, czy dalej być na usługach makaroniarza, czy też przejść do Triady. Wszystko zależy wyłącznie od nas. Równie dobrze możemy przeczekać, zajmując się drobnymi przestępstwami na własny rachunek, jak choćby kradzież samochodów. Możemy też pozwiedzać liczne zakamarki ogromnego miasta, lub nawet zgarnąć jakąś dziwkę i zabrać ją w mniej zaludnione miejsce. Swoboda, jaką obdarzyli nas twórcy, jest niesamowita. Otrzymywane zadania są bardzo zróżnicowane. Nasza kariera przestępcy obejmie praktycznie każdy nielegalny proceder. Raz musimy znaleźć i przywieść jedną z ulubionych prostytutek szefa, innym razem załatwić dla niej trawkę lub mocniejsze prochy. Niejednokrotnie będziemy mieli za zadanie „sprzątnąć śmieci”. Praktycznie każda misja to nowe, ciekawsze wyzwanie. Kradzież samochodu szefowi konkurencyjnej mafii? Prosta sprawa. Zamontowanie w nim bomby i odstawienie na miejsce? Żaden problem… A może przywieźć panie lekkich obyczajów do kilku zaprzyjaźnionych stróżów prawa? Tego jest cała masa. Równie dobrze możemy ukraść taksówkę i rozwozić ludzi, zarabiając przy tym kasę. Kradzież policyjnego radiowozu pozwoli nam na wcielenie się w Brudngo Harrego i „legalną” eliminację kumpli po fachu. Istnieje nawet możliwość podjęcia pracy pielęgniarza czy strażaka, a także rozwożenia towaru ciężarówką.
Jednak życie gangstera pociąga za sobą pewne nieprzyjemności, jak choćby całe zastępy niebieskich ludków z gwiazdą szeryfa na klacie i pałką u pasa. Z początku są, można by powiedzieć, tolerancyjni, ale w miarę rozwoju naszej kariery stają coraz bardziej natarczywi. Zwykła kradzież samochodu przejdzie kilka razy, lecz po pewnym czasie będziemy zmuszeni przemalować go, zmienić tablice itp. Tak samo jest ze strzelaninami na ulicy – początkowo policjanci będą ścigać te bardziej znane twarze. Ogólnie rzecz biorąc – im bardziej będziemy rozrabiać, tym pilniej będą mieć na nas oko. A wizja pobytu w areszcie nie ucieszy ani nas, ani tym bardziej naszych pracodawców.Warto wspomnieć o ogromnym arsenale, jaki na nas czeka. Mamy „bejsbola”, zwykłe pistolety, shotguny, karabiny maszynowe, Uzi, snajperkę, miotacz ognia, wyrzutnię rakiet, a nawet czołg. Innymi słowy, jest w czym wybierać. Do tego dochodzą rozmaite gesty, jak choćby okazanie „palca środkowego” co mniej lubianym funkcjonariuszom policji.

Pod względem oprawy GTA III robi wrażenie. W przeciwieństwie do poprzednich części całość jest w pełnym 3D. I termin „pełne 3D” jest tutaj jak najbardziej uzasadniony. Cała akcja rozgrywa się w trzech dzielnicach ogromnego miasta. Przywiązanie do detali jest szokujące. Ulice, budynki, drzewa czy mieszkańcy są niewiarygodnie wręcz prawdziwi. Ilość poligonów, jaką przerabia konsola, jest imponująca. Po prostu dzięki tego typu pozycjom naprawdę czuć moc, która drzemie w PS2. Do tego dochodzą wszelkie warunki atmosferyczne, począwszy od słonecznego dnia, poprzez drobny deszcz, ogromną ulewę, gęstą jak mleko mgłę czy też wichurę. A to wszystko oczywiście we wszystkich porach dnia i nocy. Poszczególne modele zostały szczegółowo dopracowane, co widać, gdy spojrzy się na postacie, ozdoby sklepowe i elementy miasta. Jednak najbardziej dopieszczone są samochody. Może nie jest to klasa, jaką reprezentują bolidy z Gran Turismo 3, ale i tak wyglądają bardzo zachęcająco. Liczba modeli jest naprawdę spora, autorzy zarzekają się, że w GTA 3 znajdziemy przeszło 100 samochodów najrozmaitszych firm. Dodatkowo   wszystkie pojazdy są wrażliwe na stłuczki i wszelkie kontakty z otoczeniem. Karoseria się niszczy, szyby pękają, drzwi odpadają lub ledwo trzymają się zawiasów. Wszystko w zależności od tego, jak bardzo uszkodzimy prowadzony pojazd. Engine, na którym to wszystko hula, jest niesamowity, a do tego bardzo płynny. Nie zdarzyło się, aby kiedykolwiek coś skoczyło czy zwolniło. Nawet w przypadku ogromnego karambolu z kilkunastoma samochodami i masą ludzi, wszystko chodziło jak należy. Ale to nie koniec. Silnik pozwala także na znakomite efekty świetlne, które szczególnie widać przy wszelkiego rodzaju eksplozjach. Wszystko jest dopieszczone niemalże do bólu.

Na pochwałę zasługuje także oprawa dźwiękowa. Przechodnie rozmawiają ze sobą, a wszelkiego rodzaju odgłosy, jak klakson, warkot silnika czy też stłuczki, są znakomite. Muzyka to zupełnie inny temat. Na początku jej nie ma, pojawia się dopiero gdy wsiądziemy do samochodu. Wtedy możemy wybrać sobie jedną z kilku stacji radiowych. Każda z nich gra inny typ muzyki. Mamy tu wszystko – od muzyki klasycznej, poprzez pop, rock, reggae, na zwykłych wiadomościach skończywszy. Prawdziwy odlot. Możemy słuchać muzyczki lub ciągle zmieniających się informacji.

Osobną sprawą jest sztuczna inteligencja mieszkańców miasta. Zwykle są spokojni i opanowani, a nawet mają wstręt do przemocy. Gdy ich zaatakujemy, zazwyczaj próbują ratować się ucieczką. Ale wszystko jest uzasadnione ich wyglądem. Starszy jegomość będzie uciekał, podobnie jak kobiety i młodzież. Z kolei koledzy odziani w sportowy uniform z trzema paskami, z miłą chęcią oddadzą nam, a i kijem chętnie przywalą. Kradzież samochodów z początku jest prosta, jednak z czasem taksówkarze i zwykli mieszkańcy nie dadzą się tak łatwo ograbić ze swoich czterech kółek. Ogólnie rzecz biorąc, mieszkańcy uczą się i to szybko. Nawet policja z czasem zaczyna reagować o wiele skuteczniej.

Trzecia część GTA to znakomita pozycja. Momentami nawet rewolucyjna. Do gry możemy powracać w nieskończoność – tam zawsze czeka na nas coś, czego jeszcze nie odkryliśmy i nie zobaczyliśmy. To jest gra na długie, naprawdę długie godziny. Nawet po zaliczeniu wszystkich misji możemy się dobrze bawić. Zwykłe rozwożenie ludzi taksówką daje sporo radochy. Model jazdy jest po prostu genialny, prosty i przyjemny w obsłudze. Graficznie prezentuje się świetnie, a grywalność jest przeogromna. Wylewa się każdym otworem konsoli. Tam non-stop coś się dzieje. GTA III to pozycja znakomita, a zarazem coś, czego jeszcze nie było. To nowa jakość, nowa generacja gier. Stąd też taka, a nie inna ocena. Zresztą, co ja będę pisał… Tę grę po prostu trzeba zobaczyć, w GTA III po prostu trzeba zagrać!

Grand Theft Auto III
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles