Escape from Monkey Island

Możliwość komentowania Escape from Monkey Island została wyłączona 21

Kiedy Ucieczka z Małpiej Wyspy pojawiła się na pececie była już od dawna mocno oczekiwaną kontynuacją poprzednich odcinków z cyklu Monkey Island. Zaraz po premierze dokładnie tak samo jak jej poprzedniczki okazała się wielkim hitem, na który warto było czekać. Gra oprócz tego, że wniosła świeży zapas zagadek do rozwiązywania oraz wprowadziła ze sobą mnóstwo zabawy, odmieniła także sposób, w jaki do dziś patrzeliśmy na Małpią Wyspę. Płaskie do tej pory otoczenie wraz z płaskimi postaciami, zmieniono w pełni trójwymiarowy świat z trójwymiarowymi charakterami. Jako przygodówka Monkey Island stała się wręcz ideałem. Całość, bowiem stanowiła w sobie zbiór bardzo dobrej grafiki (jak na przygodówkę oczywiście) – w szczególności mowa tu o świetnie dopracowanych tłach – rewelacyjnej muzyki, która przybierała świetnie dopasowaną formę przy każdym środowisku, pogłębiając dzięki temu cały klimat gry, super zrobione dialogi, które świetnie reprezentowały każdą indywidualną postać oraz przede wszystkim perfekcjonalny scenariusz, który pozwalał na rewelacyjną zabawę. Wszystko to było jednym słowem nie do przepuszczenia. Nawet, jeżeli ktoś nie przepadał za tego typu gatunkiem, powinien był, chociaż rzucić okiem na tak naprawdę kawałek historii, jaką jest cały cykl przygodówek spod szyldu Monkey Island.
Jak jednak ma się to wszystko teraz do Playstation 2? Ano tak, iż od niedawna każdy playakowy konsolarz może przejść się do sklepu i bez problemu zakupić dokładnie to, o czym przed chwilą była mowa, tyle oczywiście, że w wydaniu na playaka 2, co w skrócie oznacza tylko tyle, iż Escape from Monkey Island, czyli klasyczna pecetowa przygodówka przeniesiona została w prawie niezmienionej formie na konsolę.
Tak, więc ci, którzy mają już dosyć wszelakiego rodzaju wyścigów, mordobić, czy też Quakeopodobnych nawalanek, mogą teraz, chociaż na chwilę złapać oddech i sięgnąć po bardzo dobrą przygodówkę, jakich na konsolę trzeba szukać ze świecą w ręku. W zasadzie pececiaki ostatnim czasy także nie bardzo mogę się pochwalić dobrym tytułem.
Nim jednak ktokolwiek sięgnie po powyższy tytuł musi, może nie tyle zostać ostrzeżony, co bardziej powiadomiony o paru niestety rujnujących tę grę kwestiach.
Faktem jest, iż giera graficznie i dźwiękowo wygląda w zasadzie dokładnie tak samo jak na dobrej klasy pececie (czy to dobrze czy źle oceńcie sami). Również jej scenariusz rozwija się w ten sam sposób, co na komputerze (chętnych do gry, a mających problemy z przejściem odsyłam do solucji na naszej stronie). Jednym słowem ogólnie rzecz biorąc gra, jaka była na kompie taka jest na playaku. Nie ogólnie zaś rzecz biorąc po transformacji wyszło kilka, aczkolwiek mocno widocznych niewielkich problemów, z którymi niestety grającemu przyjdzie się borykać przez cały czas trwania przygody.
A więc zacznijmy od najważniejszego. Gra poprzez ciągłe dogrywanie (nawet minimalnych partii) sprawia wrażenie poklatkowej. Co przekłada się mniej więcej na to, iż postacie poruszają się z dużymi dawkami przeskoków. Dodatkowo w czasie pojawiania się tekstu wypowiadanego przez naszych bohaterów, mamy do czynienia z tym samym problemem, który tutaj przekłada się na niewielkie opóźnienie w wypowiadanych kwestiach.
Choć nie jest to prawdopodobnie, aż tak wielkim problemem, to nieodzownym staje się sformułowanie, iż jest to mocno upierdliwe. Osobiście wydaje mi się, że wydawanie gry w takim stadium zdaje się być trochę nieodpowiedzialną decyzją.
Dogrywanie, to minimalne, o którym mowa wcześniej, jest również dość bardzo zauważalne na przestrzeni całej gry. Każde przejście kilku „ekranów” wiąże się z paro sekundowym dograniem kolejnych planszy. Tak naprawdę większość wykonywanych przez nas rzeczy pociąga za sobą ruch krążka, co owocuje nieskończonymi stratami czasu.
Również świetne podkłady dźwiękowe mają niewielki defekt. Mianowicie chodzi tu o co poniektóre dialogi. W ogólnym podsumowaniu ich realizacja wypada na rewelacyjną, to stwierdzenie jest bezsprzeczne i stanowi udokumentowany fakt. Jednakże pośród super gadek, w szczególności zaś kiedy dialog przedłuża się mamy do czynienia z występującym niekiedy przegłosem. Głos jaki wtedy do nas dochodzi, brzmi jak gdyby wydobywał się albo ze studni albo ze zrąbanego głośnika. I być może nie jest to rzecz, która rujnowałaby atmosferę gry, aż tak bardzo, ale z pewnością jest to rzecz, która przez programistów powinna była być wyeliminowana.
Podsumowując. Oprócz tych paru problemów, Małpiej Wyspie nie można niczego zarzuć. Jako przygodówka jest dokładnie taka jaka powinna być każda gra z tego gatunku. Łamiąca mózg i cholernie śmieszna. I chociaż zawiera w sobie problematyczne rozwiązania techniczne, to i tak wydaje się godna polecenia każdemu kto jest fanem gatunku – to przede wszystkim, ale również można zasugerować, aby zapoznali się z nią także i pozostali konsolowcy.

Escape from Monkey Island
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles