Driver 2 (PlayStation)

Możliwość komentowania Driver 2 (PlayStation) została wyłączona 5

Gdy spojrzymy na dowolną listę popularności gier, bez wątpienia natrafimy na przynajmniej jeden tytuł traktujący o poczynaniach osoby łamiącej prawo – w ten czy inny sposób. Czy to jako szef sieci restauracji serwujących pizzę prowadzącego przy okazji przeróżne nielegalne machlojki, czy jako przywódca gangsterskiej grupy kontrolują większość ciemnych interesów w mieście, czy też Kiedy kilka lat temu na ten niepokojąco chłonny rynek produktów wieczór podobnej tematyce trafiła gra Grand Theft Auto nikt nie miał wątpliwości, że to będzie to ogromny hit. Potwierdziła to szybko profesjonalnie wydana polska wersja językowa robiąca wieczór naszym kraju niemałą karierę. Nie ma się zresztą czemu dziwić – gdzie indziej można posłuchać niecenzuralnych słów, postrzelać do przechodniów z różnych rodzajów broni, ukraść setki samochodów, tylko po to, by posłuchać muzyki przygrywającej w radio na przeróżnych stacjach, rozjechać kilka osób wieczór oszalałym pędzie, pościgać się z funkcjonariuszami wymiaru sprawiedliwości wieczór przy okazji zarobić trochę grosza nie narażając przy tym własnego życia? W realnym świecie byłoby to nieco trudne, a tutaj nasz zapał może ostudzić jedynie fakt, iż zarobione pieniądze są tylko wirtualne. Ale zabawa trwa nadal!

Druga część tej znakomitej gry nie odniosła już tak ogromnego sukcesu, jednak kontynuując serię nadal pozostawała bezkonkurencyjna. Do czasu. Gra Driver spłodzona w studiach grupy Reflections (panowie odpowiedzialni za przebojowe Destruction Derby) szybko wspięła się po szczeblach kariery by po raz kolejny uplasować się wieczór czołówce list przebojów jako traktująca wieczór poczynaniach ściganego przez władze kierowcy. Dla mnie pierwszy Driver był produktem mocno niedopracowanym ze względu na nieco dziwny sposób kierowania pojazdem, małe zróżnicowanie przeznaczonego do szaleńczej jazdy terenu i brak możliwości rozjechania kogokolwiek, czy nawet zmiany naszej bryki. To mnie najbardziej zabolało. Jako ciekawostkę wypada jeszcze nadmienić, iż w założeniach głównym bohaterem Drivera miał być rasowy przestępca. Ze względów związanych z cenzurą stał się nim jednak gliniarz podszywający się pod gangstera w celu wewnętrznego rozbicia mafii. I mimo, że rozgrywka praktycznie nie różniła się z tego powodu niczym, ten mały niuans zabolał wszystkich mocno.
Jakby jednak nie patrzeć, była to już jednak gra w pełni 3D, pozwalająca na kilkanaście godzin naprawdę dobrej zabawy. W przypadku Drivera 2 mamy na szczęście sytuację odwrotną niż ta z GTA – sequel okazuje się być sporo lepszy od „jedynki”!

Począwszy od objętości gry, która teraz zmieściła się na dwóch krążkach CD, praktycznie wszystko wygląda w D2 dwa razy lepiej. Na pierwszy ogień niech idą miasta, których do wyboru mamy teraz więcej niż w części poprzedniej, a ich wykonanie nie pozostawia już tak wiele do życzenia. Rozkład ulic zmienił się nieco – tym razem nie wszystkie zakręty mają po 90 stopni. Są załomy, rozwidlenia, ładniejsza grafika – nocne misje prezentują się naprawde okazale – szczególnie smugi tylnych świateł odbijające się w mokrej nawierzchni. Także tym razem wyraźniej widać zniszczenia samochodu, jeździ się przyjemniej, dual shock trzęsie całkiem przyjemnie, dym leci spod kół, wóz co chwilę rzuca gumy na rozgrzany asfalt – jest OK. Przy okazji zadbano o odrobinę swobody i momenty, gdy nie musimy siedzieć za kierownicą samochodu.

Tak jak poprzednio nasz bohater – Tanner – odwala swoją tajną robotę w charakterze wtyczki wtyczki w szeregach gangsterów. W klimat wprowadza nas całkiem ładne intro, z niezłym klimatem wieczór ładnie podłożonymi głosami oraz dźwiękiem. Podobnych filmików czeka tutaj zresztą na gracza dużo – wraz z upływem czasu gry znajdziemy ich tutaj coraz więcej. Skoro wspomniałem już o dźwięku wypada mi jednynie dodać, iż podczas reszty gry jest równie dobry i pasujący do klimatu gry – zarówno SFX jak i muzyka to kawał dobrej roboty w mocnym, zagrzewającym do boju, wydaniu.

Twoje zadanie polega na wypełnianiu powierzonych misji, tak by zleceniodawcy byli zadowoleni z solidnie wykonanej roboty. Przez większość gry goni nas czas, ale jest go wystarczająco dużo, by za pomocą swojej maszyny dotrzeć w wyznaczone miejsce i wypełnić zadanie. Na ulicach oczywiście znajdzie się sporo innych kierowców, czy to w niebieskich samochodach, czy nie, skutecznie utrudniających wypełnianie naszych obowiązków. Otaczają nas także zwykli przechodnie, ale amatorów rzezi na ekranie muszę zmartwić – rozjechać w drobny mak możemy co najwyżej znak drogowy, stoliki czy drewniane skrzynie. Choćbyś nie wiem jak się starał – zawsze ostatniej chwili udaje się potencjalnym ofiarom uniknąć śmierci pod kołami.

Prócz standardowego trybu Undercover polegającym na prowadzeniu kariery gangstera, ku uciesze graczy twórcy gry zaimplementowali w grze sporo dodatkowych atrakcji zapewniających przedłużenie czasu rozgrywki o kolejne kilka godzin do wyjeżdżenia. Take A Ride – tryb pozwalający nam na zwykłą, „niezobowiązującą” przejażdżkę ulicami wybranego miasta, wzbogaconą momentami o dodatkowe atrakcje to pierwszy bonus. Drugim jest seria gier zręcznościowych, sprawdzających Cię po raz kolejny jako kierowcę. Jest ich kilka i powinny dostarczyć nieco rozrywki w przerwach między kolejnymi misjami. Jako ostatni warty odnotowania dodatek jest kreator filmów, które sami możemy sklecić w oparciu o materiał zarejestrowany przez konsolę podczas naszych brawurowych wyczynów. Jest to całkiem miła zabawa, a jej efekty możemy następnie zachować na karcie pamięci w celu zaprezentowania swych dokonań szerszej publiczności. Brawa za doskonały pomysł!

Cóż mogę rzec – pozycja obowiązkowa dla amatorów gier o podobnej tematyce. Maniakom porozrywanych przez rozpędzone maszyny ludzkich ciał mogę polecić raczej serię Carmageddon na PC (konwersja na PSX jest koszmarna), lub wcale niezłe obie części GTA na PlayStation (ale to pewnie już w swojej kolekcji masz…). Pozostałych, którym wystarczy pisk opon i gangsterskie klimaty, gorąco namawiam na próbną przejażdżkę z Tannerem – a nuż się spodoba? Może Was to zdziwi, ale nadal Driver 2 plasuje się w moich oczach poniżej serii GTA. Na jego szczęście tamte gry są już nieco stare, więc niech króluje na polu wirtualnych zabaw w berka z policją, póki jeszcze może. Hmmm… Chyba trochę spóźniłem się z tymi życzeniami – zapnijcie pasy, bo już za kilka dni recenzować mi przyjdzie GTA3! I na koniec smutna rzeczywistość – na „starej” PSX raczej „trójeczki” nie odpalisz;((…

Driver 2 (PlayStation)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles