Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back

Możliwość komentowania Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back została wyłączona 0

Minął rok, odkąd pierwsza część przygód Crasha zagościła na PlayStation, do chwili, gdy światło dzienne ujrzał jej sequel. W międzyczasie nasz lis jakby odmłodniał, wyładniał, przybyło mu polygonów. Powrócił też niestety (a dla nas – na szczęście) jego odwieczny wróg – Dr Neo Cortex. W sprytny sposób zmusił Crasha do współpracy nakazując mu odnalezienie dwudziestu pięciu kryształów czasu. I oto mamy kolejny kamień milowy wyznaczający drogę wszystkich podobnych gier tego gatunku. Chłopaki z Naugty Dog to naprawdę mistrzowie w swoim fachu.
Co z tego mistrzostwa możemy ujrzeć na ekranie? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na oprawę graficzną, która wyciska z PSX`a kolejne kilka procent mocy więcej. Gra wygląda po prostu ślicznie. Sposób wyświetlania grafiki nie zmienił się – nadal mamy do czynienia z bohaterem osadzonym w środowisku 3D, ograniczonym jednak w swych poczynaniach do ustalonych ścieżek – zmianie uległa jedynie jej jakość. Po drugie postać głównego bohatera stała się dużo bardziej wyrazista. Niezdarny lis poruszający się po trójwymiarowych lokacjach z niesamowitym wdziękiem strzela do nas zakręcone miny godne największego oszołoma, a jego taniec zwycięstwa po szczęśliwym ukończeniu etapu, lub zebraniu cennego kamienia to po prostu uwieńczenie ciężkiej pracy nad tworzeniem zakręconego jak barani róg image`u Crasha. Developerom udało się tchnąć w Crasha tyle życia, że w niektórych momentach jawi nam się on jako znany z setek światowej sławy kreskówek lis o własnej, ekscentrycznej osobowości. Sposoby, na jakie Crash powodowany nieudolnością (lub ciekawością:)) gracza traci kolejne życia są po prostu genialne. Przeciętna scena: Crash, dosiadłszy małego polarnego misia, galopuje na nim wesoło poprzez zaśnieżony poziom. Wpatrując się w pozostawiane przez misia ślady łap, dojeżdżamy do zlodowaciałego podłoża. Nogi misia zaczynają się ślizgać, tracimy sterowność… Chlup! Było już za późno na skok. Wraz z niedźwiadkiem Crash ląduje w lodowatej wodzie. Po chwili wypływa z niej spora kostka lodu, z zamrożonym wewnątrz rudzielcem, a na podskakującej wesoło na falach figurce nieporadnie siedzi nasz biały przyjaciel dziwiąc się zaistniałej sytuacji. To TRZEBA zobaczyć!
Geniusz twórców objawia się w tym przypadku nie tylko w kilku innowacjach graficznych. W drugiej części została zaimplementowana cała masa fantastycznych pomysłów i rozwiązań ułatwiających poruszanie się po świecie Crasha. Gra podzielona została na pięć (oraz jeden ukryty – zajrzyjcie do poradnika w dziale „Solucje” po wszelkie porady) tak zwanych Warp Room`ów, symbolizujących kilka zróżnicowanych krain. Każdy z nich zawiera wejścia do pięciu poziomów, co wraz z ukrytym WR daje nam dostęp do trzydziestu poziomów (nie licząc potyczek z Bossami). Każdy poziom można ukończyć dowolną ilość razy, a motywacją do tego będą różnorodne kamienie zwane gemami, które otrzymuje się za zniszczenie wszystkich skrzynek porozrzucanych po najdziwniejszych miejscach na każdym etapie. Droga do niektórych skrzynek jest maksymalnie utrudniona, czasem też czas na ich zdobycie jest czymś ograniczony (na przykład przez goniącą Crasha niedźwiedzicę, która zajęła miejsce kamiennej kuli toczącej się za nim nieubłaganie w części pierwszej). Niekiedy też, dostęp do ukrytych części poziomów, kryjących dodatkowe boxy do rozbicia jest zablokowany, a dostęp do nich dadzą nam podobne, różnokolorowe gemy, jakie znajdziemy w trudno dostępnych miejscach na zupełnie innych poziomach. Patrząc na to z perspektywy przeciętnego gracza, można stwierdzić, iż panowie z Naughty Dog zapewnili mu wiele godzin wspaniałej, urozmaiconej rozrywki. Na tych zmianach zresztą się nie kończy. Różne warunki atmosferyczne (w zależności od lokacji) i reakcje na nie (gdy siąpi deszczyk, Crash trzęsie się z zimna, a w mroźnych etapach rozgrzewa chuchaniem zamarzające łapy), nowi przeciwnicy, wachlarz dodanych w stosunku do „jedynki” ruchów, nowi bossowie i najwymyślniejsze taktyki potrzebne do ich unicestwienia – to wszystko dostaniemy na jednym krążku CD.
Cała gra emanuje wszechobecnym kreskówkowym klimatem. Nasycone kolory cieszą oko. Nic nie jest szare i matowe na tyle by wpędzić gracza w zły nastrój. Nawet mroczne poziomy wydają się przyjazne. Crash jest całkowicie panem sytuacji a myśl, że już za chwileczkę możemy ponownie zagłębić się w tętniący życiem poziom Turtle Woods lub śnieżny raj Snow Go celem odetchnięcia dodaje nam w trudnych chwilach sił. Nastrój ten potęguje znakomita muzyka. Choć niektórzy nazwą ją zwykłym „plumkaniem”, mnie bardzo przypadła do gustu. Główny motyw, który słyszymy już na początku jest dla mnie absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o szalone rytmy spotykane w grach platformowych. Czasami muzyka staje się tajemnicza lub nawet patetyczna, ale wszystko dzieje się tu z zachowaniem z góry zaplanowanego klimatu, a każdy podkład jest idealnie dopasowany do designu poszczególnych etapów. Pod względem oprawy dźwiękowej jest to dla mnie bez wątpienia zręcznościówka nie mająca sobie równych w tej kategorii. Każdy odgłos, od tupotu łap misia po miękkim śniegu po dźwięk towarzyszący „rozkręcaniu się” Crasha jest najwyższych lotów.
Na zakończenie wypada mi dodać, że jeśli tylko masz słabość do platformówek, przed Twoim telewizorem stojącym spokojnie w domu można zobaczyć małe szare pudełko nazywane konsolą, a tytuł Crash Bandicoot wydaje Ci się intrygujący – z pewnością MUSISZ mieć w swojej kolekcji drugą część przygód bezlitosnego pożeracza jabłek. Z pewnością nie pożałujesz wydanych pieniędzy, ponieważ gra, choć już nie najmłodsza, niesie ze sobą potężny ładunek grywalności uzależniejący od niej na dłuuugie (nie tylko zimowe) wieczory. Cała seria gier z Crashem w roli głównej to prawdziwe killery, a Cortex Strikes Basck jest tego doskonałym przykładem. Jeśli spełniasz podane przeze mnie warunki – w żadnym wypadku się nie zawiedziesz. Według mnie – obowiązkowy zakup każdego posiadacza PSX`a.

Crash Bandicoot 2: Cortex Strikes Back
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles