Centipede

Możliwość komentowania Centipede została wyłączona 2

Wielu graczy, pierwszy kontakt z grami wideo miało kilkanaście lat temu w salonach gier, w których arcade`owe automaty przyciągały liczne zastępy spragnionych wirtualnych przygód graczy. Jednym z takich automatów była maszyna bardzo popularną kiedyś strzelanką Centipede. Cechowała ją szybka akcja, prostota i duża grywalność, która nie pozwalała graczom odejść od gry przez długie godziny. Ponieważ zapotrzebowanie na stare, ale dobre produkty istnieje zawsze, firma Hasbro zdecydowała się zrobić odświeżoną wersję Centipede (podobnie jak to było z The Next Tetris i Pong – recenzje na stronie). Jak wyszedł im remake? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Wita nas renderowane intro, w którym możemy zobaczyć, jak potwory o kreskówkowym wyglądzie wychodzą z wnętrza Ziemi by opanować świat. W odpowiedzi na ten akt agresji koleś o głupim wyrazie twarzy w swoim jeszcze głupiej wyglądającym pojeździe wyrusza na odsiecz atakowanym przez sfory potworów ludziom. Tak w skrócie przedstawia się cała historia sklecona na potrzeby gry. Gdy ujrzymy już ekran tytułowy naszym oczom ukaże się niezbyt skomplikowane menu. Poza Options i memory Card mamy tutaj do wyboru:

  • Adventure – główny tryb przygody, podczas której naszym zadaniem będzie pokonać hordy wrogich potworów, zbierając po drodze różnorodne power-upy takie jak chwilowa nieśmiertelność, dodatkowe życia, czy wreszcie specjalne bronie w stylu miotacza płomieni bądź kilku rodzajów pocisków. Będziemy musieli również chronić domostwa przed zniszczeniem, oraz ratować zagubionych w wirze walki ludzi zdobywając przy okazji tysiące punktów.

  • Arcade – wersja gry żywcem przeniesiona z automatu, wzbogacona o obsługę dual shocka i parę drobiazgów.

      Zdecydowanie, bardziej godny uwagi będzie pierwszy tryb wykonany w pełnym 3D. Obiekty, które przyjdzie nam oglądać na ekranie nie są może dziełami sztuki, ale ich nieco schematyczne wykonanie ułatwia rozgrywkę i pozwala skupić się na grze, która jest kolorowa i całkiem ładna. Mamy dostępnych kilka widoków, więc dopasowanie dla siebie odpowiedniego nie powinno nastręczyć trudności. Muzyczka przygrywająca nam jest także OK. Nie przeszkadza i nie jest monotonna, w razie czego można ją wyciszyć.
Nad wadami i zaletami oprawy audiowizualnej wersji Arcade nie będę się rozwodził, bo chyba nie ma zbytniego sensu pisać o kilkunastu ruchomych zbitkach różnokolorowych pikseli. A jeśli chodzi o zmiany w grze…
Jej ogólny charakter nie uległ zbytnim modyfikacjom. Gra pozostała strzelanką, w której o przejściu do następnego etapu decyduje pokonanie zbliżającej się nieuchronnie w naszym kierunku stonogi. Tyle, że w nowej Centipede nie jesteśmy już uwięzieni na dole ekranu i zdolni tylko do przemieszczania się na boki. Pojazd może dowolnie lawirować między porastającymi teren grzybkami zbierając przy okazji tony bonusów. Sterowanie jest w porządku i sprawdza się podczas gry. Nie zmieniło się przede wszystkim to, że stonoga trafiona w jeden z jej członów (który zamienia się w grzybek blokujący jej dalszą wędrówkę, i zmusza do zmiany trasy) rozdziela się na dwie, co może nieco utrudnić ustrzelenie tej tłustej sztuki. Ale na tym właśnie ta gra polega. Zabić i nie dać się zabić. Prawie jak w życiu;).

Napisałem już o grafice, muzyce, innowacjach… Cóż jeszcze mogę rzec? Może to, że Centipede w odświeżonej oprawie jest grą udaną ze względu na jej genialny w swej prostocie schemat, albo że potrafi nieźle wciągnąć. Z drugiej strony – jest to gra-przerywnik między poważniejszymi produkcjami i na pewno nie należy stawiać jej na równi z najnowszymi superprodukcjami. Osobiście uważam, że doskonale nadawałaby się na jeden z sub-questów w Final Fantasy VII lub VIII. Ma jednak prawo zainteresować zarówno starszych graczy, jak i tych całkiem świeżych. Wersja Arcade`owa dołączona do gry to raczej ciekawostka. Jeżeli FF7 oceniłbym na 10, Centipede z czystym sumieniem mogę ocenić na mocne 4.

Centipede
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles