Airline Tycoon

Możliwość komentowania Airline Tycoon została wyłączona 3

PRODUCENT: ???
WYDAWCA PL: CD Projekt

WYMAGANIA SPRZĘTOWE:
Minimalne: P166 MMX, 32MB RAM, Win 95
Zalecane: P200 MMX, 32MB RAM, Win 95/98

Autor: Kowal

„Airline Tycoon” nie jest jakąś skomplikowaną grą menadżersko-ekonomiczną, ale niektórym z Was zapewne przyda się kilka pomocnych podpowiedzi oraz wskazówki, gdzie co się znajduje i jak należy pokonać konkurencję. Dlatego zapraszam do poniższego tekstu. Porady ogólne:

Zawsze przed przyjęciem zlecenia sprawdźcie, czy dysponujecie samolotem z odpowiednią ilością miejsc na pokładzie, zasięgiem i czy w ogóle macie wolny samolot.
Zdecydowanie bardziej opłaca się przyjmować zlecenia „last minute”. Są one dobrze opłacane, a jedyny ich ból to konieczność wykonania tego zlecenia natychmiast.
Przy wyborze zlecenia kierujcie się zawsze podpowiedziami doradcy od tego rodzaju spraw.
We wszystkich innych przypadkach (np. kupno samolotu czy zatrudnienie pracownika) zwracajcie baczną uwagę na to, co podpowiada doradca.
Kupcie sobie w sklepie wolnocłowym notatnik i telefon komórkowy. Dzięki temu zaoszczędzicie sporo czasu.
Swoje akcje wypuszczajcie w momencie, gdy prowadzicie w rywalizacji z konkurencją. Cena akcji będzie wtedy wysoka, a to oznacza dodatkową forsę.
Jeżeli w „last minute” pokaże się jakiś atrakcyjny lot, a macie już zakontraktowany normalny, to sprawdźcie, ile wynosi kara za jego odwołanie. W około 90% przypadków warto zapłacić karę i skorzystać z oferty „last minute”.
Nie żałuj funduszy na wyposażenie samolotów. Większy komfort to zadowoleni klienci.
To samo dotyczy stanu technicznego floty powietrznej. Pasażerowie zwyczajnie boją się latać „powietrznymi trupami”, dlatego wynajmijcie nawet inżynierów, którzy zadbają o samoloty.
Bardzo uważajcie przy zakupie używanego samolotu w muzeum. Nieraz są nie do użytku po zaledwie kilku lotach. Najlepiej posłuchajcie tego, co o nich mówi doradca.
Pilnujcie morale wśród pilotów i personelu latającego. Jeżeli zacznie ono spadać, to od razu podnieście płace. Nie warto ryzykować, że któregoś dnia przed lotem zostaniecie bez pilota czy stewardessy, albo że wybuchnie strajk.
Nie żałujcie pieniążków, zatrudniając pracownika. Nawet jeżeli doradca twierdzi, że żąda on zbyt wiele pieniędzy, ale jego umiejętności są prawie doskonałe, najmijcie takiego pilota bądź stewardessę.
Zadręczajcie dyrektora lotniska pytaniami o rozbudowę. Opłaci się.
Kiedy już linia lotnicza rozrośnie się tak, że będziecie mogli tworzyć własne połączenia, to od razu z tego skorzystajcie. Na początek wybierzcie miasto, w którym otworzycie swoje przedstawicielstwo. Dobrze jest wybrać miasto położone gdzieś niedaleko (a przynajmniej na tym samym kontynencie) i zaludnione. Dzięki temu zawsze znajdą się jacy pasażerowie korzystający z tego połączenia.
Nie bierzcie pożyczek w banku, szczególnie na samoloty. Procenty zeżrą was, zanim zdąży się zwrócić ten kosztowny zakup.
Odradzam także robienie „paliwowych” interesów z Arabair. Prędty. Lepsze paliwo to dłużej latająca bez awarii maszyna.

Miejsca na lotnisku – czyli poznajemy naszą pracę.

Biuro personalne – w nim zatrudniacie pilotów, personel latający oraz doradców. Powinniście zacząć od doradców, zatrudniając jak najlepszych. Znakomity doradca to co najmniej połowa sukcesu w „Airline Tycoon”. Ich wskazówki są zawsze cenne i radzę się nimi kierować. Zatrudniając pilotów wybierajcie tylko tych, którzy są doskonali bądź uzdolnieni. Reszta to chłam i nie ma sensu ich zatrudniać. Identycznie ma się sprawa z personelem latającym. W biurze personalnym decydujecie również o podwyżkach, cięciach budżetowych i zwolnieniach. O ile podwyżki nikomu jeszcze nie zaszkodziły (może poza funduszami firmy), to zwolnienia i cięcia bywają skrajnie niebezpieczne. Zbyt dużo zwolnień grozi strajkiem, podobnie jest w przypadku obcięcia pensji. A strajk to straty. Raz, nie dostaniecie kasy za wykonanie lotu, dwa, zapłacicie jeszcze karę za niewykonane zlecenie. Sprzedawca samolotów – jeżeli was stać, to możecie w tym miejscu zakupić sobie nowiutki samolot. Taki pochodzi bez remontu sporo czasu, ale niestety ceny nowych maszyn są kosmiczne. Tak jak napisałem, jeżeli was stać, to dobry wybór.
Sklep wolnocłowy – zakupić tutaj możecie klika pożytecznych rzeczy. Do najpotrzebniejszych należy: telefon komórkowy, notebook i notatnik. Na te drobiazgi nie ma co żałować forsy.
Bank – dla biednych przekleństwo i ostatnia deska ratunku, a dla zasobnych w kasę miejsce, w którym mogą pomnożyć jeszcze swój majątek. W banku oczywiście możecie zaciągnąć kredyt, ale serdecznie odradzam to posunięcie. Za to warto odwiedzić maklera. U niego można kupić lub sprzedać papiery wartościowe oraz, co najważniejsze, wypuścić akcje własnej linii. Jak już pisałem, wypuszczenie ich opłaca się w momencie dobrej sytuacji firmy. A czy opłaca się inwestować w akcje? To zależy. W sumie nie przynosi to jakichś kokosów, a jest przy tym trochę zachodu. Lepiej więc sobie ten interes odpuścicie.
Muzeum – jeżeli jesteście biedni, a potrzebujecie szybko jakiegoś dodatkowego samolotu, to powinniście zajrzeć do Muzeum. Co prawda nie kupicie tutaj nowej maszyny, tylko mocno wyeksploatowany zabytek, ale od czasu do czasu można trafić w Muzeum na całkiem niezły, a nade wszystko tani samolot.
„Last Minute” – jak sama nazwa wskazuje, jest to biuro podróży specjalizujące się w ofertach „na ostatnią chwilę”. Warto korzystać właśnie z tego biura i przyjmować zlecenia właśnie od niego. Płacą bardzo dobrze i większość lotów przynosi bardzo duże zyski. Nie zawsze jednak jest w czym wybierać i to jest główny problem „Last minute”.
„Air Travel” – biuro specjalizujące się w normalnych zleceniach. Często gęsto nawet nie wyznacza jakiegoś konkretnego terminu, tylko np. „do niedzieli”. Dzięki temu można praktycznie z tygodniowym wyprzedzeniem ustalić terminarz lotów dla wszystkich samolotów. Szkoda tylko, że Air Travel tak mało płaci. W sumie jednak wolę przyjmować zlecenia od „Last minute”, a z Air Travel korzystam tylko w przypadku braku ciekawych ofert w tym drugim.
Kafejka Ricka – Rick to koleś, który zna wszystkie newsy dotyczące lotniska i nie tylko. Dlatego warto byście co jakiś czas go odwiedzili i zasypali pytaniami.
Kiosk – nie macie tu czego szukać. Chyba że chcecie poczytać zabawne tytuły w gazetach.
Warsztat – miejsce reperowania maszyn, czyli bardzo ważna część lotniska. Gościu rządzący tym śmietnikiem nie jest zbyt miły, ale musicie to jakoś przeboleć. Nie żałujcie forsy na naprawy i przeglądy maszyn. Najlepiej wynajmijcie do tego inżynierów. Są drodzy, ale efekty ich pracy też są widoczne.
Arabair – arabskie linie lotnicze. Ich oferta to przede wszystkim lewe paliwo. Kupując u nich możecie zaoszczędzić sporo gotówki, ale też i zajechać swoje maszyny. Wybór należy do was. Ja bym od nich paliwa nie kupował.

Agencja reklamowa – W agencji reklamowej, jak się domyślacie, możecie zafundować sobie reklamę, co przyciągnie potencjalnych klientów. Możecie wybrać reklamę w postaci broszur, gazet, radia oraz filmu w TV lub kinie. Oczywiście najdroższe są te dwie ostatnie, ale przynoszą też najwięcej korzyści. Mając dużo forsy można sobie nawet pozwolić na ekstrawagancję w postaci zakupienia wszystkich rodzajów reklam. Kosztuje to mniej więcej tyle, co niezły używany samolot.

Teraz już mniej więcej wiecie gdzie co znaleźć na lotnisku i jak uczynić z waszej linii lotniczej potentata wśród powietrznych przewoźników.

Airline Tycoon
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
admin

View all contributions by admin

Similar articles